kamyshix Come with me ...

Temat: Jakie są podatki w rolnictwie.
Bardzo mnie ciekawi jak się płaci podatki z działalności rolniczej. Jestem na KRUSIE z pola i trochę hoduję króliki. Ostatnio je zacząłem sprzedawać. Ale gdybym to chciał robić legalnie i osiągać z tego zyski to chyba to muszę jakoś wykazać te zyski.
Podobno żadnych faktur wystawiać nie muszę.

Chciałbym też wziąć czasami kredyt z banku. Ale jak wykazać że mam jakiś dochód z działalności rolniczej? Czy rolnik może wziąć hipoteczny kredyt na dom? W żadnym banku przecież nie udowodni, że ma jakieś dochody.

Po drugie gdyby nie trzeba było okazywać dochodów to rolnictwo byłoby środkiem dla przestępców do prania brudnych pieniędzy.
Dla przykładu ktoś sobie otwiera hodowlę marihuany, osiąga duże zyski i wzywa go fiskus do okazania tych zysków. Może zawsze powiedzieć, że hoduje króliki i z tego kupił sobie mercedesa klasy S.
Nikt mu nie udowodni.
Źródło: agroportal.net.pl/forum/viewtopic.php?t=1047



Temat: zamykam firmę, otwieram debet?
Czy orientujecie się w takiej sytuacji:

Wkrótce być może będę zmuszony do zamknięcia lub zawieszenia
dzialałności gospodarczej.

Sęk w tym, że w związku z nadciągającym kryzysem planuję sobie
uruchomić na koncie firmowym debet (kredyt odnawialny) - żeby
mieć na przeczekanie.

Tylko nie wiem, czy zamknięcie działalności nie będzie
pociągało za sobą konieczności zamknięcia ("zawieszenia") konta
firmowego - a za to za tym idzie zlikwidowania spłacenia (całego
debetu)?

Jak to wygląda?

Może planując zamknięcie działalności gospodarczej - lepiej starać
się o debet na koncie indywidualnym - w tym samym banku - niż na
koncie biznesowym?

Tylko, że otwierając kredyt odnawialny na koncie biznesowym będę
miał szanse na o wiele większy debet - niż na koncie indywidualnym
(tak dowiedziałem się od konsultanta mojego banku, dzwoniąc na infolinię).

A może można mieć konto biznesowe (wraz z debetem) nawet jak się ma zamkniętą
działalność?

Przecież bank chce zarabiać, więc jeśli będę spłacał odsetki w terminie - to może można trzymać takie konto firmowe nawet jak firma jest zamknięta?

Bo z inflolinii mojego banku (Mbanku) wiem jedynie, że w przypadku zawieszenia działalność zamknięcie konta firmowego nie jest konieczne - ono może sobie "wisieć" - nieaktywne i czekam na aktywację.

Ale jeśli zawieszę działalność, a nie zamknę - to przepada mi bezrobocie, prawda?
A w kryzysowych sytuacjach to zawsze dodatkowe parę stówek


Może nikt tego nie sprawdza i się nie czepia?
Może można tak zaryzykować?
Źródło: forum.ipo.pl/index.php?showtopic=3400


Temat: zamykam firmę, otwieram debet?

Czy orientujecie się w takiej sytuacji:

Wkrótce być może będę zmuszony do zamknięcia lub zawieszenia
dzialałności gospodarczej.

Sęk w tym, że w związku z nadciągającym kryzysem planuję sobie
uruchomić na koncie firmowym debet (kredyt odnawialny) - żeby
mieć na przeczekanie.

Tylko nie wiem, czy zamknięcie działalności nie będzie
pociągało za sobą konieczności zamknięcia ("zawieszenia") konta
firmowego - a za to za tym idzie zlikwidowania spłacenia (całego
debetu)?

Jak to wygląda?

Może planując zamknięcie działalności gospodarczej - lepiej starać
się o debet na koncie indywidualnym - w tym samym banku - niż na
koncie biznesowym?

Tylko, że otwierając kredyt odnawialny na koncie biznesowym będę
miał szanse na o wiele większy debet - niż na koncie indywidualnym
(tak dowiedziałem się od konsultanta mojego banku, dzwoniąc na infolinię).

A może można mieć konto biznesowe (wraz z debetem) nawet jak się ma zamkniętą
działalność?

Przecież bank chce zarabiać, więc jeśli będę spłacał odsetki w terminie - to może można trzymać takie konto firmowe nawet jak firma jest zamknięta?

Bo z inflolinii mojego banku (Mbanku) wiem jedynie, że w przypadku zawieszenia działalność zamknięcie konta firmowego nie jest konieczne - ono może sobie "wisieć" - nieaktywne i czekam na aktywację.

Ale jeśli zawieszę działalność, a nie zamknę - to przepada mi bezrobocie, prawda?
A w kryzysowych sytuacjach to zawsze dodatkowe parę stówek


Może nikt tego nie sprawdza i się nie czepia?
Może można tak zaryzykować?


Nawet jeżeli nikt tego nie sprawdza na bieżąco, to pojawi się problem, przy przedłużaniu limitu, bo nie będzie danych finansowych firmy, ani obrotów na koncie firmowym.

http://www.kredyt-obrotowy-dla-firm.pl/

Źródło: forum.ipo.pl/index.php?showtopic=3399


Temat: mała firma
Jaki biznes otworzyć?
Ja już wiem... niestety nie moge się tym podzielić z oczywistych powodów.. ale doszłam do tego po wielu latach obserwacji naszego rynku.... Tak dużo firm się teraz otwiera, tak duża konkurencja, jak się przebić, gdzie znaleść tan trafny pomysł? Sądzę że to są długie lata... Są i tacy co w kilka godzin wymyślili pomysł na biznes i sie kręci
Ale nie wszyscy są takimi szczęsliwcami...
Na rozkręcenie dobrego biznesu jest potrzebny:
- plan ( to napewno) co, jak, kiedy, za ile, po co? tzw. biznesplan
- kasa - oczywiste z kąś trzeba ją wziąć - kredyty, dofinansowania itp.
- ludzie - no bez tego nic by nie ruszyło

No i jedziemy.
Rejestrujemy firmę, otwieramy ją i...
sąsiad podkrada nam pomysł co robić?
Jak się ratować? Wiele jest takich sytuacji na rynku, a to dlatego że wolimy pracować na tym co już zostało wymyślone a niżeli wymyśleć coś samemu. Dodatkowo coraz łatwiej jest otworzyć działalność są niskie koszty utrzymania.. ale co dalej? Bo przeciez chodzi tu o to aby jakoś się rozwijać...żeby firma przynosiła korzyści...
W Warszawie, jak i w innych większych miastach istnieje problem tzw. ochroniarski.
Co jakiś czas pojawiają się pewni panowie którzy pobierają opłatę za tzw. ochronę
Nie ciekawe
Ale rzeczywiste...

Jest wiele więcej problemów związanych z założeniem działalności, może nie tyle z jej założeniem co z utrzymaniem się na rynku. Trzeba z góry mieć pomysły awaryjne na ratowanie firmy, trzeba byc zaradnym i kreatywnym, ale czasmi i to nie pomoże.
Otworzenie sowojej działalnosci powienno być dobrze przemyślanym krokiem, z zapaskiem działań awaryjnych. Jak koleżanka wspomiała każdy ma prawo do realizacji własnych marzeń. Ale niech one będą ralne.
Źródło: forum.tfi.pl/index.php?showtopic=1097


Temat: Bariery rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw
Chciałabym się skupić głównie na barierach finansowych, które są bardzo często napotykane wśród przedsiębiorców i ciągną za sobą poważne konsekwencje. Chciałabym rozwinąć ważną kwestię trudności finansowych w przedsiębiorstwach, a co za tym idzie, ryzyko utraty płynności finansowej i związane z nim zaprzestanie regulowania zobowiązań, np. wobec ZUS.
Myślę, że trudności finansowe są obecnie jednym z największym zagrożeń, jakie może napotkać przedsiębiorca podczas prowadzenia działalności . Jeśli chodzi o wspomniane wyżej zobowiązania wobec ZUS, niepłacenie tych składek w ustawowych terminach może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje, i tym samym mnóstwo dodatkowych kosztów i to nie tylko w postaci odsetek za zwłokę, które następują automatycznie, ale również szereg innych sankcji, które są stosowane w zależności od wysokości należności, długości okresu zalegania oraz rodzaju zaległości. Z sankcji, grożących osobie prowadzącej działalność za opóźnienie, warto zwrócić uwagę na następujące: skierowanie zaległych należności do postępowania egzekucyjnego, co generuje dodatkowe koszty; wniosek do sądu o ukaranie grzywną do 5000zł, 3) wniosek o ogłoszenie upadłości, gdy okres zalegania z zapłatą jest stosunkowo długi i wskazuje na trwałe zaprzestanie regulowania zobowiązań. W najgorszym wypadku konsekwencją może być nawet orzeczenie przez sąd pozbawienia prawa do prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika w spółce handlowej, przedsiębiorstwie państwowym, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszeniu. Jednak te najsurowsze kary są przewidziane dla dłużników, zalegających za stosunkowo długie okresy i niewykazujących żadnej skruchy. Jednak co zrobić, jeśli dług wobec ZUSU nam narasta, a my nie jesteśmy w stanie płacić należności w ustawowych terminach? Istnieje możliwość rozłożenia na raty zaległych należności, lub nawet ich umorzenie. Należy w tym celu złożyć odpowiedni wniosek do ZUS. Odroczenie terminu płatności składek powoduje wówczas, że nie zyskują one charakteru zaległości. A co za tym idzie, w trakcie korzystania z ulg ZUS jesteśmy traktowani jako płatnik nie mający zadłużenia. Możemy więc dostać zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami, które otwiera nam drogę do zewnętrznych źródeł finansowania, np. kredytu bankowego.
Źródło: forum.tfi.pl/index.php?showtopic=856


Temat: Edukacja - Inaczej!
Wydaje mi się, że to wszystko jest głębsze. Zapewne nie jeden wykładowca dostrzega iluzoryczność szkoły w której uczy. Zastanawia mnie tylko fakt dlaczego ludzie nie powiedzieli dość tego... Nie zauważają bezcelowości szkoły. Ciekawi mnie to kiedy ludzkie umiejętności będą bardziej cenione niż papierek ukończenia uniwersytetu warszawskiego.

Dlaczego jest jak jest? To proste, w ten sposób ma funkcjonować system. Czy wyobrażacie sobie jak bardzo świat by się zmienił gdyby ludzie nagle zaczęli myśleć, uczyć się rozwijać. Nie tu nie o to chodzi. Człowiek ma grzecznie jak mróweczka pracować na tych, którzy są w pełni świadomi tego co się dzieje na świecie.

Obecnie mają lepiej z nami niż kiedyś. Niewolnika trzeba było ubrać, nakarmić, zapewnić mu schronienie. Dziś musimy sami się o to zatroszczyć. A kim innym jest osoba biorąca kredyt hipoteczny na 30 lat, jak nie niewolnikiem? Uzależniony od swej stałej pracy na całe życie, w zamian za to, że ma gdzie mieszkać. Chore warunki stawiane przez banki nikomu nie przeszkadzają. Pożyczasz 200 tys. oddajesz ponad 400 tys. w niektórych bankach sprawdzając okazało się, że można zwrócić nawet 600 tys.

Jak długo pracujesz na 200 tys. złotych? Zarabiając 2 do ręki, przez 8 lat przychodzisz dzień w dzień do pracy tylko po to by zarobić na odsetki dla banku. Ludzie wcale nie mają być mądrzy ani kreatywni. Mają być zdatni do wykonywania danego rodzaju działań. Ci, którzy nie podporządkują się balansują igrając z losem. Bo czy umiejętności wystarczą? Czy ktoś nam uwierzy jeżeli nie posiadamy papierka? Czy ktoś z nami porozmawia?

Co do własnych działalności, państwo również wymyśliło coś od siebie, by zniechęcić laików. Silnie rozbudowana biurokracja, ogrom przepisów i papierków na pewno odstraszył już nie jedną osobę. Nie dziwię się, sama się z tym zmagałam i teraz już wiem, że otwierając kolejną firmę, pierwsze o co się postaram to dobra księgowa.
Źródło: otwarci.ok1.pl/viewtopic.php?t=271


Temat: Prowadzenie własnej firmy
Anulka sory ze Cie skrytykuje za to co napisze...
ale...

ja też 5 lat temu skoczyłam pewne strudium turystyczne, (ponoś najlepsze - jak zachwalali na początku rekrutacji - prywatne) które mnie zapewniało, że po nim otworze własny biznes...swoją działalność...itd.

potem poszłam na studia, gdzie też zachwalali że ten kierunek to przyszłość

Myślisz, że jak skończyłaś 2-letnie studium kosmetyczne to jesteś w tym dobra?
po dwóch latach masz wystarczającą wiedze i doświadczenie w tym fachu?
jesteś na tyle profesjonalną kosmetyczką, że fenomenalnie już wszystko umiesz-wiesz?

wydaje mi się, że nie

otworzyć własną działalność to nie takie proste (chyba ze masz kase i znajomości)...dostać kredyt też nie jest łatwo...

nikt nie da Ci kredytu na takie duże przedsięwzięcie i w tak młodym wieku

sama temu nie podołasz...
co z tego ze pracowałas jako barmanka czy w sklepie spożywczym pracowałaś tam ale byłaś przyjęta, że tak powiem na gotowe...

otwierając salon musisz sama przygotować biznes plan....
musisz założyć działalność...te wszystkie formalności w przeróżnych urzedach..
wynająć miejsce do tego...
zatrudnić odpowiednio wyszkolony personel (bo Ty nie możesz malować paznokci komuś/robić maseczek i jednocześnie być prezesem firmy)

musisz napisać i przeanalizować strategie...czy Ci się opłaca otwierać salon w takim, czy w takim miejscu...musisz wiedzieć do jakiej grupy docelowej bedzie taki salon przeznaczony...musisz wiedzieć na co Cie stać/jaki standard usług bedziesz prowadzić...na to wszystko potrzeba kasy, kasy, kasy i kilku ludzi znających sie na tym...
Źródło: babskiswiat.net/viewtopic.php?t=547