kamyshix Come with me ...

Temat: ludzi...
Jacek Swiesciak napisał(a):


Chyba nawet niżej... Znajomy (sprzedaje elektronikę) regularnie ma klientów
z dochodami w okolicach najniższej krajowej (jakieś 620 netto?) i raty są w
okolicach 150 zł. Tak więc zależy od banku. Zanim jakiś cymbał wyzwie
takich klientów od debili: jesteśmy w Polsce. Dochody na świstku i
rzeczywiste mogą być mocno rozbieżne.


Co nie zmienia faktu iz najpierw nalezalo sie dowiedziec, jakie warunki
nalezy spelnic by dostac kredyt, a nie zajmowac kolejke na ponad 30 min.
I pietnuje ich za to, a nie za to jakie maja dochody. Umiejetnosc
czytania ze zrozumieniem czasem jednak sie przydaje.

Pozdr


Źródło: topranking.pl/1746/ludzi.php


Temat: Dlaczego młodych Polaków nie stać na kredyt mie...
ja jestem taka "klasa srednia". Zarabiam 4tys zl netto. Niby duzo, ale chcialbym
miec w przyszlosci wlasne (nawet male) mieszkanie i jezdzic jakims nowym,
niedrogim samochodem. Wiec zostaje juz niecale 2tys. Do tego oplaty, zywnosc
ubranie, itp. Zostaje juz jakies 1tys (bez zadnych szalenstw). Do tego zona
jeszcze sie uczy, dziecko czasem zachoruje - zostaje jakies 600zl. A pare
ostatnich mcy w roku z okazji zostania "klasa srednia" zarobki netto spadaja do
ok 3400zl i robi sie dziura w budzecie, ktora lata sie minioszczednosciami i
czeka sie do stycznia. Tak wlasnie wyglada czesc klasy sredniej w PL. Za duze
zarobki zeby otrzymac od panstwa jakies wsparcie (w postaci np ulg podatkowych),
ale za male zeby wegetowac - przynajmniej na razie. Nie wspominajac juz o tym,
ze ludzi zarabiajacych najnizsza krajowa traktuje sie jak podludzi, ktorzy nie
maja nawet szans na klopoty z kredytem czy wpadaniem w 2 prog podatkowy, bo dla
bankow zwyczajnie nie istnieja.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,644,79286749,79286749,Dlaczego_mlodych_Polakow_nie_stac_na_kredyt_mie_.html


Temat: Poseł nie ma za co żyć
Poseł nie ma za co żyć
Biedny poseł a co mają powiedzieć emeryci, renciści i młode
małżeństwa które mają na wychowaniu dzieci. Jednym słowem Panie
Pośle proponuję wziąść się do roboty przecież bezrobocie spadło
ludzie więcej zarabiaja to dlaczego Pan nie może skorzystać z takiej
dobrej oferty. Niech mi pan wierzy za najniższą krajową też da się
żyć wystarczy sobie pasa przycisnąć i jakoś to będzie może do końca
miesiąca panu starczy (tylko przypominam, że rachunki też trzeba
płacić np. za prąd, który ostatnio poszedł strasznie do góry już nie
wspominając o gazie i innych opłatach). A jak nie to banki oferują
na bardzo korzystnych warunkach kredyty. Jeżeli nie uda się Panu
znaleść pracy to istnieje jescze taka instytucja państwowa jak Urząd
Pracy może tam się Panu uda a jak nie no to zostaje Opieka Społeczna
ale za te pieniądze to Pan napewno długo nie pociągnie. Z całego
serca życzę powodzenia w znalezieniu dobrej pracy i aby Pan i pana
koledzy zaczeli myśleć kategoriami zwykłego Jana Kowalskiego, który
za marne pieniądzie musi utrzymać rodzinę, opłacać rachunki i płacić
podatki.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,644,79324541,79324541,Posel_nie_ma_za_co_zyc.html


Temat: Nie płacisz abonamentu radiowo-telewizyjnego? P...
od kiedy to prawnicy myslą?????
system edukacji polega na wklepywaniu do pamięci śmieci i bzdur - im wierniejsze
ich odtworzenie, tym lepsza ocena i wyższe stypendium


Jakaś prawniczyna, (SSR Sylw... Gó....) wyliczyła, że mając na koncie 5000 zł i
płacąc miesięcznie 2000 zł opłat mogę spokojnie wyżyć przez trzy miesiące. Tępak
nie uwzględnił, że koszty życia to nie tylko czynsz i kredyty, ale także
jedzenie i koszty poszukiwania nowej pracy (paliwo, bilety). Jak się tym debilom
nie napisze wyraźnie, to nie domyślą się, a i tak nie ma pewności czy nie
przyczepią się, dlaczego koszty życia są tak wysokie (koszt kredytu, opłat za
media). Najlepiej, gdyby każdy zarabiał najniższą krajową, stołował się w opiece
socjalnej - wtedy wszyscy żyliby według ustaleń państwa i wszystko byłoby piękne
(abonament byłby ściągany w 100%). Co za bandyctwo....




przechlapany_czas napisał:

> nie tak ... że POSIADASZ TV w stanie UMOŻLIWIAJĄCYM NATYCHMIASTOWY odbiór
> programu... ciekawa furtka dla bystrych prawników :)..

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,102570609,102570609,Nie_placisz_abonamentu_radiowo_telewizyjnego_P_.html


Temat: PEKAO czy warto?
PEKAO czy warto?
Witam! Chcemy z mężem wziąć kredyt z dopłatami na nieruchomość na rynku
wtórnym. Wartość nieruchomości 73000 i na tyle też chcemy wziąć kredyt.
Byliśmy w PEKAO i dostaliśmy następującą ofertę: prowizja 1%, marża 3,5-3%
jeśli założymy konto u nich. Okres kredytowania 20 lat. Zarobki netto na m-c
to ok 3500zł. Ja mam umowę o pracę na czas określony (najniższa), ale ulegnie
przedłużeniu na kolejny rok od 1 września (nauczyciel), a mąż ma umowę na czas
nieokreślony (najniższa krajowa)+ umowa zlecenie(ok 1800zł/m-c). Wydaje mi się
że marża jest trochę za wysoka ale nie bardzo się na tym znam. Proszę o opinie
i pomoc w wyborze oferty banku z dopłatami możliwie najkorzystniejszej.
Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,922,96948909,96948909,PEKAO_czy_warto_.html


Temat: Bank mówi: dopłać
Mylone są w dyskuji często dwa pojęcia.
bankom rozchodzi się o kwotę kapitału vs dzisiejsza wartość nieruchomości, zaś kredytobiorcy jak mantrę powtarzają, że spłacają uczciwie comiesięczne raty (chwała im za to).
Przypuśmy, że rodzina kredytobiorców traci pracę, w dłuzszym okresie czasu może uzyskać zatrudnienie jedynie za najniższą krajową = nie mają na spłatę kredytu. Przypuśćmy, że Bank wyrzuca ich na bruk i zlicytowuje mieszkanie. W tej sytuacji nie ma szansy odzyskania kapitału w całości. jeśli to jeden przypadek, pewnie bank zaniedbałby tą stratę, ale jeśli tysiące rodzin rokuje na taki scenariusz ?
Ktoś słusznie w dyskusji poruszył kwestię pomocy prawnej przy zawieraniu takich umów. Cóż, Polak mądry jak zawsze.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,383,93135995,93135995,Bank_mowi_doplac.html


Temat: Moje dziecko
Starsza corka nie jest jego ,ale jak sie rozstawalismy nie bylo mowy o
alimentach,zreszta ja zarabiam najnizsza krajowa,na reke mam jakies 930 zl,mam
corke 12 letnia i synka z malzenstwa obecnego ,maz jest na wychowawczym bo ja
wrocilam do pracy ,a szanowny pan zarabia 2500 zl na miesiac ,mieszka sam z
synem,i jeszcze wola ode mnie alimenty. dziecko dostaje ode mnie paczki z pracy
3 razy w roku ,na swieta wielkanocne byl u nas ,ale ja nie notuje co kupuje dziecku.
Poza tym w maju syn byl w szpitalu,tak go tatus pilnowal ze zostal pogryziony
przez psa .
Miala byc sprawa i sie okazalo ze nie bylo ,dziecko sie nacierpialo,ja cale dnie
siedzialam z nim w szpitalu a tatus,wzial urlop dla dziecka a nikt go w szpitalu
nie widzial .
i takich faktow moge przytoczyc kilka .
moj maz sie denerwuje,bo jak mozna byc taka swinia .
wie jaka mamy sytuacje ,ze kupilismy mieszkanie na kredyt ,corka chodzi do
szkoly,male dziecko ,rozumiem ze syn tez jest moim dzieckiem ,ale co moge to mu
dam,ale nawet go nie widze bo utrudnia mi kontakt .ale dlaczego mam placic
alimenty????bo on ma taka fantazje?
a moze ja jestem tak glupia ze czegos nie rozumiem?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,101064434,101064434,Moje_dziecko.html